wtorek, 10 marca 2015

Jak oszczędzać i nie zwariować?

To pytanie zadaje sobie każdego dnia :) Mój wspaniały mąż uznał, że jestem rozpustna i wydaję za dużo pieniędzy. Jak każda matka woli sobie czegoś nie kupić, a wybrać coś dla dziecka. Jak można zaoszczędzić? 
Kuba ma 16 smoczków, 10 butelek i miliard ubranek i innych pierdół. Przesada? Owszem. Jednak każda matka , gdy wchodzi do sklepu widzi coś słodziutkiego, pięknego i uroczego myśli sobie ,,Moje dziecko musi to mieć!''. W tym miesiącu mąż ukrócił mi budżet. Zobaczymy czy zostanie mi cokolwiek na koniec miesiąca. Tata codziennie powtarza ,,Chcesz mieć milion rzeczy, czy budować dom?'' I tu się z nim zgodzę w 100 %. Postanowiłam dziś na zakupach kupić sobię puszeczkę , do której wrzuca się pieniądze, ale nie można jej otworzyć! Chyba to jedyny sposób na mnie.

Jak oszczędzać i nie zwariować?
Zdaje się, że nie da sie zaoszczędzić,wszędzie wydatki , to trzeba kupić , tamto. Jednak patrząc z drugiej strony da sie. My mieszkając z rodzicami nie mamy tylu wydatków , żeby nie móc zaoszczędzić. Podstawowe wydatki na początek miesiąca rachunki i jedzenie. Najpotrzebniejsze rzeczy. W moim wypadku muszę mniej chodzić do miasta, bo te wszystkie sklepy naprawdę kuszą, a potem mam wyrzuty sumienia  :) 

Masz garderobę pełną ciuchów?! 
Zrób wiosenne porządki! Jestem przekonana , że masz wiele rzeczy na zbyciu. Wypierz, wyprasuj, zrób zdjęcie, wystaw i sprzedaj! Z pieniędzy z tej sprzedaży możesz kupić sobie inny ciuch, lub odłożyć kilka groszy. Na stronie vinted.pl jest opcja, dzięki której możesz wymienić się z inna Vintedzianką, jednak trzeba być ostrożnym , abyśmy nie zostali oszukani. 

Kupuj w SH.
Nadal jest ten stereotyp, że zakupy w second hand to obciach? A jeśli nawet to co? Nie zwracaj uwagi! Można naprawdę znależć świetne rzeczy za śmieszne pieniądze. A może wpadło Ci coś w oko co mogłabyś sprzedać? Uwierzcie, wszystko da sie. Rzecz musi być zadbana, w stanie idealnym. Kiedyś tym sposobem potrafiłam zarobić 600 zł na miesiąc :) Jednak pod koniec ciąży, nie miałam już ochoty codziennie biegać na pocztę i przestałam dokupować towar, zostało mi kilka moich rzeczy na sprzedaż.

Masz zdolności krawieckie? 
Poświęć godzinkę dziennie. Zamów materiały, uszyj kocyk, poduszkę, lub jakąś przyjemną rzecz dla dziecka. Ty zarobisz, a dziecko będzie szczęśliwe z nowego prezentu. Wiele osób teraz robi kocyki z minky itp. A może umiesz robić na drutach? Przecież szaliki i czapki robione na drutach są naprawdę świetne! Ja mam o tyle szczęścia, że moja mama jest krawcową i może mnie nauczyć kilku rzeczy :)

Blogujesz i jesteś w tym dobra? 
Firmy oferują swoje produkty w zamian za reklamę , bądż proponują wpisy sponsorowane. Musisz mieć naprawdę fajny pomysł na bloga, dobre tematy i przyciągnąc uwagę czytelników, aby zaglądali częściej.

Jeśli masz dziecko i jego ubranka są za małe sprzedaj je.
Tak wiem, serce boli , bo to pierwsze ubranka naszej pociechy, ale spójrz na to z innej strony. Moda sie zmienia. Za kilka lat , gdy będziesz miała drugie dziecko te ubranka mogą Ci sie już nie podobać, a sprzedając je masz za co kupić nowe , więc wychodzisz na zero! :) Kolejnym plusem jest to , że pełne kartony ubranek nie zajmują Ci miejsca w domu, lub garażu :)

Zawsze jest jakiś sposób na wyrwaniu kilku groszy. Niestety nic nie ma za darmo, trzeba trochę sie napracować, chyba że traficie 6 w totolotka :) Więc jeśli mieliście do tej pory problem z oszczędzaniem mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam. Ja zaczynam od jutra, a Wy? 
O to kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru, mam nadzieję , że wiosna zawitała na stałe, pogoda była naprawdę piękna. Mam nadzieję, że jutro będzie tak samo, Kubuś polubił plac zabaw , myślałam ze nie wyjmę go z huśtawki :) 








12 komentarzy:

  1. Dobre pytanie (tytuł Twojego posta)...
    Ciężko w dzisiejszych czasach zaoszczędzić, szczególnie że tylko jedna strona pracuję (tak jest u nas) a co miesiąc trzeba w coś włożyć np.w samochód bo coś mu dolega :-\
    My też mamy taką puszeczkę(z Pepco) dla dzieci i tam im wrzucamy :-)
    Zdjęcia przepełnione wiosną- super!
    Pozdrawiam:
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też tylko jedna osoba pracuje, mąż, ale mamy an tyle szczescia , że moj tata ma swoj zaklad stolarski i dorabia tam , gdzie za jedna szafe zarobi tyle co w zakladzie za caly miesiac :)

      Usuń
    2. Super, fajnie jak jest taka możliwość :-)

      Usuń
  2. U nas też pracuje tylko mąż, a wydatki mnożą się jak oszalałe. Od 1,5 roku nic nie robię tylko oszczędzam i prawdę mówiąc momentami mam tego serdecznie dość. Niestety takie czasy, taka sytuacja, że inaczej się nie da.
    Zdjęcia ze spaceru cudowne :

    OdpowiedzUsuń
  3. I mimo starań tego czasu ciągle mało i mało :) Ale radzimy sobie - i to najważniejsze. jeszcze nie zwariowałam /chyba/ :)

    Pozdrawiam, MG

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas obecnie tylko mąż pracuje. Na utrzymaniu duży dom, kredyt, rachunki, dwa auta, podatki, ubezpieczenia no i dziecko. Kto ma swój dom, to wie o czym mówię. Najważniejsze to mądrze gospodarować pieniędzmi. Nie kupuję rzeczy dla samego kupowania. Jeśli czegoś nie potrzebuję, to tego nie biorę. Nie potrzebuję 10 poduszki czy 30 kubeczka. Chodzę do sh, zakupy robię w supermarketach (najpierw sprawdzają gazetki z promocjami) a nie w pobliskich sklepach gdzie wieje drożyzną. Mamy wszystko co potrzeba tylko przy jednej pensji gorzej z odłożeniem większej sumy. Jak już coś sie odłoży, to zazwyczaj wyskakują niespodziewane wydatki. Takie życie. Najważniejsze to nie zwariować.

    www.zaraz-wracam.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. tez uwielbiam vinted... kocham wymiany :) rowniez sh czasem odwiedzam, mozna wyhaczyc perelki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znów oszczędzam cały czas... no co zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś oznajmiłam mężowi: wiesz, że w maju mamy ślub i chrzest? No i teoretycznie potrzebuję dwóch kiecek. Ale że jestem oszczędna to kupię tylko jedną. Ale jakoś nie był ze mnie dumny, bo usłyszał tylko: Ona chce znów nową kieckę. A przecież powinien usłyszeć: wow ona chce tylko jedną sukienkę.... Ach te facety...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oszczędzam, takie czasy :) Przed sezonem zawsze robię porządki w szafach dzieci, za małe idzie na sprzedaż i kupuję następne :) trzeba się napracować ale coś za coś. Śliczne zdjęcia ze spaceru :)

    OdpowiedzUsuń