poniedziałek, 16 marca 2015

Mieszkanie w bloku czy dom?

O to jest pytanie :) Niektórzy mają dylemat. W moim wypadku odpowiedź jest jasna - DOM. Ostatnio oglądaliśmy kilka domów i mieszkań.Postanowiłam napisać o tym kilka słów, może Was nie zanudzę :)  Poznajcie moją opinię na ten temat. 
Kiedyś, gdy byłam w podstawówce biegałam z rówieśnikami po osiedlu, większość w nich mieszkała w bloku. Zazdrościłam im, ponieważ mieli dużo znajomych w okolicy, blisko sklep i szkoła. U mnie było kilku znajomych tylko. Jednak oni nie mieli swojego podwórka, sadku i huśtawki. Mieli kilka metrów balkonu. Są wady i zalety mieszkania w bloku. 
Mieszkanie w bloku - nie musisz palić w piecu i to moim zdaniem jedna zaleta :) Jednak nie masz swojego podwórka , ogrodu i to największy minus dla mnie.  W swoim domku możesz urządzić jak chcesz, budujesz taką powierzchnię jaka Ci odpowiada, nikt Ci nie narzuca metrażu. Robisz swój mały kącik. Nie masz za ścianą sąsiadów. Jesteś po prostu w swoim raju :) 
Gdy byłam mała mieliśmy mały drewniany domek, był nieduży , ale przytulny.  W korytarzu była boazeria, w kuchni duży piec kaflowy, który dawał tyle ciepła. Jednym słowem biła miłość od niego. Przeprowadziliśmy się do większego 10 lat temu, ponieważ z bratem byliśmy coraz starsi i każdy chciał mieć swój pokój, jednak uwierzcie, żaden dom nie zastąpi tego z dzieciństwa. Pamiętam każdy element, jakby to było wczoraj. Nigdy nie zamieniłabym domu na mieszkanie w bloku , bez względu na to jaki byłby piękny i wspaniały :) A jakie jest zdanie Wasze na ten temat ? :)












19 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia malucha szczególnie te dwa zbliżenia :)

    http://fidrygalkibackstage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak byłam nastolatką też chciałam mieszkać w bloku siedzieć "pod klatką". Ale rozwiązałam ten problem: znalazła znajomych z bloku i siedziałam z nimi :) Nigdy nie zamieniłabym domu na mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak teraz idę przez tamto osiedle myślę sobie.. Jak mogłam siedzieć pod klatką ?!?! :P

      Usuń
  3. Moja opcja: DOM... budujemy - ten kto zagląda na mój blog, ten wie ;)

    Opcje były dwie... Warszawa bloki /i zmiana pracy/ albo wieś i dom. Dla nas jasna była sprawa. Mój mąż zwłaszcza w blogu nie wytrzymałby nawet tygodnia. Gdy byłam panną wynajmowałam mieszkanie blisko pracy. Gdy mój niedoszły jeszcze mąż miał okazję czekać aż wrócę z pracy nie potrafił... robił wszystko, sprzątał, gotował, zakupy, spacer do parku... Nie mógł wytrzymać kilku godzin... jednego dnia.

    Sprawa więc jasna : w tym roku przeprowadzamy się na swoje :)
    Pozdrawiam, www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My myśleliśmy, żeby wynajmować przez jakiś czas, ale to nie to samo co domek :)

      Usuń
  4. Zawsze marzylam o malym domku z ogrodkiem, braku wkurzajacych sasiadow za kazda sciana, niestety nikt z mojej rodziny nie mieszka w domu , takze dalej kontynuujemy blokowa tradycje:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień to :) Zawsze możesz Ty zrobić ten pierwszy krok ! :)

      Usuń
  5. Mieszkam w domu i nie chciałabym tego zmieniać. Kiedyś myślałam, że mieszkanie w bloku to czysta przyjemność. Mniej obowiązków, więcej czasu dla siebie, inne koszta. Jednak gdy wynajęłam mieszkanie w bloku szybko zmieniłam zdanie na ten temat. Miałam na szczęście raczej bezkonfliktowych sąsiadów, ale życie z kimś za ścianą jest strasznie ograniczające, do tego mieszkania w bloku na dłuższą metę potrafią wywołać klaustrofobię. Mogłabym wymienić jeszcze kilka negatywnych dla mnie cech, ale każdy postrzega tego typu sprawy zupełnie inaczej. Dla mnie własny domek to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całe życie mieszkałam w domku, do bloku przeprowadziłam się dopiero po ślubie. Przez pierwsze miesiące słyszałam jak mi szklanki dzwonią w szafkach od przejeżdżających tramwajów (co w sumie jest dziwne bo prawie 18 lat mieszkałam przy torach kolejowych i absolutnie nie słyszałam pociągów). Jedyny dyskomfort jaki odczuwam jeśli chodzi o mieszkanie w bloku to brak miejsca i brak ogrodu. Dom się buduje, ale ta budowa może potrwać jeszcze wieki więc na obecną chwilę cieszę się z tego co mamy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy podobne zdanie - blok tylko ze względu na to, że nie trzeba samodzielnie ogrzewać. Od dziecka mieszkam w domu, mąż z kolei mieszkał w bloku - za nic w świecie bym się nie zamieniła. Kiedyś pracowałam na trzy zmiany. Kładę się w bloku po nocce, a tu jeden sąsiad z wiertarą o 8, nade mną ktoś ćwiczy (piękną!) grę na pianinie. Dodatkowo: w toalecie słychać jak sąsiad spłukuje wodę, kłótnie lokatorów, wieczorne dźwięki niektórych głośniejszych sąsiadek... :)
    A w domu - spokój. Może więcej obowiązków dookoła, bo trawę trzeba skosić, o ogródek zadbać (można zrobić bez obaw warzywniak, nikt nie będzie podbierał warzywek :) A na podwórku ogrodzonym płotem dziecko jest bezpieczniejsze, ma więcej możliwości, a rodzic więcej luzu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dom, Dom, dom! Całe życie mieszkałam w mieście w bloku a od kilku lat na wsi w domku :-D
    Pozdrawiam
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas nie było nigdy rozmowy o mieszkaniu w bloku. Wolę mieć kredyt do końca życia niż mieszkać we 3 w mieszkaniu wielkości mojego salonu. Zresztą w swoim domu jesteś panem i władcą. W piecu też nie musisz palić, bo jak zasypiemy zasobnik ekogroszkiem, toprzez tydzień się nie dotykamy. Rzecz jasna, że więcej pracy w domu, ale nie uważam to za minus. Po prostu są to pewne konsekwencje zamieszkiwania większej powierzchni :-) Wasza decyzja jest strzałem w 10! Na pewno nigdy tego nie pożałujesz.

    www.zaraz-wracam.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Wychowałam się w bloku, skończyłam 19-tkę i przeprowadziłam się do domku.
    Hmm szczerze nie wiem czy mam jakieś większe skłonności do któregoś budynku. Mogłabym mieszkać zarówno w bloku i w domku. Tylko musiałby zostać spełnione moje kryteria ;)

    P.S. W domku nie musisz palić ;) piec na gaz i do przodu

    OdpowiedzUsuń
  11. zdecydowanie dom :) zwłaszcza ze jestem psiara i mam 3 psy ;) mieszkamy w bloku i są i tak wybiegiwane + treningi wiec nie mecza sie, jak to niektorzy moga uwazac, ale mimo wszystko czasem lenistwo by chcialo.. wypuscic je na podworko i miec gdzies haha :P a tu nie mozna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mieszkam w domu z wielkim ogrodem i w lesie, ale chcemy z mężem przeprowadzić się bliżej miasta do mieszkania/domu szeregowego. Mieszkanie jeśli już nawet wybierzemy to albo z dużym tarasem albo z mini ogródkiem. Tak czy owak, jeśli miałabym wybierać to wolę mieszkać bliżej miasta. Ma to szczególne znacznie, kiedy masz dziecko - po pierwsze place zabaw, żłobki, przedszkola, szkoły, później nie musisz wszędzie dziecka wozić tylko jeździ samo. Dom jest zawsze fajniejszy od mieszkania w bloku, ale zależy to od lokalizacji.

    OdpowiedzUsuń
  13. ach, mi się marzy mieszkanie w domku...

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż za przystojnik zerka ze zdjeć :) Co do tematyki postu to ja zawsze mieszkałam w mieszkaniu, od prawie dwóch lat mieszkam z mężem w domu i nie wyobrażam sobie powrotu do bloku.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny artykul, niestety nie stac nas na dom, chcemy z mężem kupić mieszkania wilga krakow jest pięknym miastem, w którym od zawsze chciałam mieszkać.

    OdpowiedzUsuń